Spring raspberry



 Wiosenne maliny wjechały na prosto pod obiektyw. 
Najlepszym towarzystwem dla nich okazały się pancakesy, różnej maści sosy i cukier puder.



Pamiętacie te zgrabne buteleczki na nalewki z Bricomarche'? 
Tym razem nalałam do nich mleka i od razu nabrały mocy.



Małe, różowe łezki "ala" kuleczki nabyłam w Sopocie zupełnie przez przypadek. 
Uwielbiam wykorzystywać takie gadżety do moich sesji.






Mielibyście ochotę na taki deser? 
Do następnego napisania.


Zoyka


Zobacz inne posty

7 komentarzy:

  1. Lubię maliny! Zwłaszcza świeże, prosto z krzaczka. :) Taki deser zjadłabym od razu! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna stylizacja, cudowne zdjęcia :) Bardzo smakowicie to wszystko wygląda, a maliny są moimi ulubionymi owocami - już się nie mogę doczekać lata!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam maliny! :) Bardzo inspirująca aranżacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia :) Idealne śniadanie do łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne zdjęcia. W takiej aranżacji wszystko smakuje odrazu inaczej.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !