Relacja z Międzynarodowych Targów Poznańskich



Obiecałam Wam relację z Poznania, więc przygotujcie się na ogrom zdjęć i informacji. W sumie gdybym przez cały mój pobyt na targach robiła zdjęcia, to ten post nie miałby końca. W Poznaniu spędziłam aż 3 dni. To był mój pierwszy wyjazd do tego miasta i jestem nim szczerze zachwycona. Aaaaa właściwie znam Poznań mentalnie, bo jako nastolatka byłam ogromną fanką Małgorzaty Musierowicz i jej Jeżycjady! Co mnie zwiodło do Poznania? Targi Arena Design, Home Decor i Meble Polska.





Zaczynam relację od śniadania, na które zostałam zaproszona do nowego Showroomu Swarzędz  Home. Nie dość, że było smacznie i przyjemnie, to obeznałam się z nowościami Swarzędza. Fajnie było też poznać ich marki partnerskie, takie jak: TON, Barcelona Concept i Hop Design.





Ogromne wrażenie zrobiło na mnie samo umiejscowienie showroomu, bo to dawna fabryka Józefa Zeylanda. W budynku od 1871 roku funkcjonowała fabryka parowa wyrobów stolarskich, budowlanych i mebli. Prawdziwe miejsce z duszą i historią, a ja w takich miejscach oddycham pełną piersią. Poniżej Wanda pozuje i zarazem pokazuje, jak fajnie się siedzi na BAMPIE! Kochani, sama sobie posiedziałam i jestem zachwycona. To gibanie się na boki jest mega relaksujące. Uważam, że każda blogerka wnętrzarska powinna na nim siedzieć i pisać posty :)







Zaraz po śniadaniu, udałam się na spotkanie z VOX - em. Prezentację nowej kolekcji SIMPLE uświetniła Katarzyna Miller, którą bardzo podziwiam za stan ducha i wewnętrzną mądrość. I ciepło, niesamowite ciepło od niej płynące! Tutaj też nie byłam głodna, bo na przywitanie czekał brunch, a na pożegnanie usiedliśmy do uroczystej kolacji.



W wolnej chwili biegałam z aparatem, żebyście sami mogli zobaczyć czym oczy cieszyłam na VOX - owych włościach. Wszystko pięknie zaaranżowane, a dodatki skradły moje serce. Przyznam się szczerze, że nawet nie wiedziałam, że VOX ma tak ciekawy asortyment jeśli chodzi o szkło, zastawę stołową, naczynia dekoracyjne czy tekstylia. Moja wyobraźnia zadziałała i w głowie pojawiły się wizje aranżacji stołowych :)















A teraz zapraszam Was na stoisko Bloggers Zone. Bez skrupułów odsyłam Was do Uli - KLIK.
Ula świetnie wszystko opisała i dokładnie wymieniła wszystkie produkty, które uświetniły stoisko, a które ja najzwyklej w świecie bym przywłaszczyła! Marta, Ty zresztą wiesz :)
fot. Karolina Grabowska, Kaboompics



 Stoisko RM Flowers For You, wabiło z daleka. Tutaj po raz kolejny przekonałam się, że kwiaty sztuczne też mają moc. Tutaj po raz kolejny moja wyobraźnia pogalopowała i pojawiła się wizja pięknie skomponowanych kwiatów na stole.





Targi odbywały się na rozległym terenie, a stoisk był cały ogrom. Do większości nie dotarłam, gdyż najzwyklej brakło mi czasu. Może za rok opracuję sobie jakiś system i ogarnę więcej.








 Stoisko REGNUM
zwabiło mnie tym, na widok czego me serce rośnie do gigantycznych rozmiarów. 
Kieliszki, talerze, czajniczki, sztućce! To mój świat i moje klimaty!





Pawła z Modern Classic Home nie znałam osobiście i to był doskonały moment, żeby nawiązać kontakt. Jego stoisko wyglądało bardzo elegancko i klasycznie. Świece kusiły nie tylko zapachem ale i wyglądem. 



 Stoisko z kryształami najzwyklej w świecie błyszczało! BOHEMIA ma swój niepowtarzalny styl i chyba już wiecie co sobie myślałam podczas wizyty u nich.


Na koniec przedstawiam Wam Fargotex. Żałuję, że nie udało mi się zrobić więcej zdjęć, aby Wam pokazać jak cudowne dywany u nich widziałam. Chyba jak napiszę, że były bajeczne, w niewielkim stopniu odzwierciedli mój stan ducha podczas ich oglądania. A w dotyku? To już brak mi słów :)


I jeszcze wrócę do Poznania. Zdjęć też o wiele za mało. Tak mało czasu było. A wiecie gdzie miałam nocleg? No właśnie na Starym Rynku i to w domkach budniczych. Właśnie te domki to wąskie kamieniczki z podcieniami i są swoistą ciekawostką turystyczną i historyczną.




Ogólnie jestem zadowolona z wyjazdu. Były to moje pierwsze targi w Poznaniu więc nie mam porównania do lat wcześniejszych. Skupiłam się na stoiskach i firmach które mnie interesują. Fakty są takie, że ograniczył mnie czas i nie zdążyłam dokładniej zagłębić się w dział z meblami, a szkoda. Jest tylko jedna rzecz która mnie zdegustowała i nie byłam odosobniona w odczuciach. Niektóre stoiska żyły po prostu własnym życiem, we własnym kręgu. Niektórzy wystawcy najzwyklej w świecie zapomnieli, że są tam nie tylko po to żeby toczyć dysputy między sobą albo przeżuwać bułki nonszlancko. Z tego powodu było mi przykro, bo chciałam dowiedzieć się ciekawych rzeczy, pooglądać, zapoznać się. Dla mnie jako blogerki wnętrzarskiej i dekoratora wnętrz to bardzo istotne, by nawiązać kontakt werbalny, gdy sprzyja temu okazja. Taką okazją są właśnie targi i dziwię się, że niektóre firmy w ten sposób podcinają sobie skrzydła. 
Dzisiaj na tyle. Idzie Wielkanoc i niebawem więcej aranżacji świątecznych i nie tylko.

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie!

Zoyka

Zobacz inne posty

10 komentarzy:

  1. Marta jak zwykle świetne zdjęcia! My byłyśmy z Anią już drugi raz i też uważamy targi za udane! W dodatku, to że mogłyśmy się wszystkie razem spotkać, porozmawiać i pozytywnie nakręcić, dodało temu smaczku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti, w takim razie widzimy się znowu za rok :) buźka

      Usuń
  2. Zoyka zdjęcia robisz jak zwykle najlepiej!Jak wielka szkoda, że nie mogłam być na targach i znów Was zobaczyć Kobietki!

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki piekny fotel w zielni , prydłby mi się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta zieleń taka kusząca :) tez mi przypadła do gustu.

      Usuń
  4. Bardzo fajnie to wygląda. ;) Szkoda, że nie miałem okazji na takie targi się wybrać.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !