Sing Sing Zoyki czyli sypialnia w salonie

 

Żebym zaczęła mówić o sobie SINGielka musiały minąć 3 lata. Dużo? Mało?. Chyba odpowiednio. Uznałam, że pora skończyć z dręczeniem biednych żab i przystawianiem się do nich z czułymi buziakami. Zielone to takie, śliskie i na dodatek efekty nie zadawalające. Mówię Wam, to bujda z tym Księciem zaklętym w żabę. Ale jako, że nadzieja umiera ostatnia stwierdziłam, że żaby to nie koniec świata i może to na własnego, osobistego i nie śliskiego Mr. Biga czekam? Hmm, albo to lepiej niech on sobie mnie znajdzie i wtedy zobaczymy :) Dlaczego tak tu wyjeżdżam z Bigiem? Otóż jak na prawdziwą singielkę przystało, postanowiłam spełnić jedno ze swoich marzeń - SYPIALNIĘ! I to w salonie. Moją inspiracją stał się apartament Carrie Bradshaw z Sex and the City. Teraz tak sobie myślę, że moje 35m2 to w sumie też mogę zwać apartamentem, a nie jakimś tam małym mieszkaniem w bloku. I tak to wszystko od razu nabiera klasy i wyrazu i rozmachu i romantyzmu :)))  Dzisiaj rzut lokalu Carrie. To jej mieszkanie sprzed metamorfozy. Na oko widać, że metraż nie jest powalający ale wszystko znalazło swoje miejsce. Obecnie skupiam się na części sypialniano-salonowej. Na resztę przyjdzie czas. Czyli czekam na Mr. Biga, nową kuchnię i łazienkę :) Amen!

Bradshaw zainwestowała w meble, które sprawiały, że czuła się komfortowo i przyjemnie. Lampy były oczywistym "must have" i robiły niesamowity klimat. Sama jestem zwolenniczką wielu lamp w salonie i jak do tej pory mam ich aż 4 sztuki. Kolejny znak rozpoznawczy apartamentu to książki, magazyny i pudełka z drobiazgami. Wszystko w należytym ładzie artystycznym. Na uwagę zasługują też obrazy, a raczej ich nie zliczona ilość. Ja jestem bardzo na tak!  A teraz przenieście się na Perry Street na Manhatańskim West Village. Poniżej kilka zdjęć apartamentu głównej bohaterki przed i po metamorfozie.

Jak sami pewnie zauważyliście łóżko to centrum dowodzenia Carie. Niestety lub stety mam to samo! Nie chodzi tu tylko o to, że jestem nocnym markiem i zdecydowanie nie wyznaję zasady "Kto rano wstaje temu Bozia daje". O nie, nie! Rzeczą kobiecą jest się wyspać, robota nie zając. Kolejna sprawa to mój problem z pracą przy stole, biurku i tym podobnych miejscach gdzie należy siedzieć z klasą. Ale do brzegu! Centrum to łóżko i to nie byle jakie bo kontynentalne. Wymarzone znalazłam w Jysk-u. Żeby łóżko miało moc to musi być "ubrane". To przecież jak ładna kiecka dla kobiety...Pościel musi być miła i przyjemna w dotyku. Ta z WE LOVE BEDS jest uszyta z bawełny egipskiej mako, utkanej w Mediolanie. Moje okna wychodzą na wschód. Kocham słońce ale przecież nie musi mi tak szybko mówić dzień dobry, prawda? O to właśnie zadbają rolety i zasłony z DEKORUJ ONLINE. Jeden kolor i jeden materiał - klasyczny granat DIM161. A wieczorem "oświeci" mnie złota Blanca z Markslöjd. Do obróbki zdjęć lubię mieć klimat należyty. Nad łóżkiem zawiśnie oryginalny panel od mojej Ani z PANELOVE.

 Wydzielę też strefę podobną jak miała Carrie. Okrągły stół z krzesłami i niewielką sofką. Głównym akcentem będzie tutaj dywan retro z ITC którego dystrybutorem jest LEMONE EUROPE. W swoim czasie zaaranżuję dla Was ten piękny stół i pokaże jego możliwości. Resztę dodatków będzie pochodziła z moich prywatnych zasobów. Są pewne rzeczy z którymi nie potrafię się rozstać.
 


A na koniec parę fotek z 66 Perry Street.


   

 Jesteście gotowi na mój nowy projekt  SING SING ZOYKI?     

Zoyka

Zobacz inne posty

15 komentarzy:

  1. Inspirujący wpis, bardzo miło mi się czytało, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały stoliczek, fotel, kanapa oraz wygodne łóżko i mamy pomieszczenie do pracy i odpoczynku w jednym. Idealne rozwiązanie dla małych mieszkań. W dodatku jeśli zestawimy odpowiednie meble i dodatki wygląda to bardzo stylowo

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna inspiracja z apartamentem Carrie Bradshaw :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sypialnia połączona z salonem to w ostatnim czasie bardzo popularne połączenie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ułożenie mojego nowego mieszkania też skłoniło mnie do tego, żeby zaaranżować sypialnię w salonie. Przy szukaniu inspiracji okazało się, że to wcale nie musi być nudne i już zaczynam lubić ten remont. Bardzo podoba mi się sformułowanie, że ten pokój to “centrum dowodzenia Carie”, muszę podkraść to do siebie. Moim wymarzonym punktem obowiązkowym w sypialni-salonie będzie wiszący fotel! Nie mogę się doczekać efektu końcowego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem posiadaczką podobnego łóżka kontynentalnego. Długo zastanawiałam się, czy je kupic czy nie. Zastanawiałam się czy bedzie mi wygodnie, bo łóżko jest dość wysokie. W koncu jednak zdecydowałam sie na kupno oraz nie żałuję. Jest to najwygodniejsze łóżko na jakim spałam. A wstawanie jest łatwiejsze.

    Jeśli szukalibyście podobnych dekoracji, polecam to miejsce:
    https://www.arttor.pl/pol_m_Obrazy-na-plotnie_Kategoria_Zwierzeta-227.html

    W sklepie mozna zakupić autorskie grafiki, które mozna idealnie dopasować do pomieszczenia. Swoją drogą, uważam, ze Carrie miała bardzo dobry gust

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis! A jeśli chodzi o sypialnie w salonie, to prawda jest taka, że nawet jeśli dysponujemy większym metrażem a mamy małe dzieci, to i tak odjemy im sypialnie a sami śpimy na kanapie czy narożniku w salonie. U nas tak właśnie jest, ale pociesza mnie myśl, że to przejściowy stan, bo zaczęliśmy wymarzonego domu. Jesteśmy na etapie wymiany podłóg i zdecydowaliśmy się na panele winylowe Butterscotch. Też marze o okrągłym stole z krzesłami i małej ławce w przedpokoju, na które będzie można wygodnie założyć buty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podobają pomysły, chociaż za samym serialem nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kontynentalne łóżka są niezwykle wygodne - świetny wybór. Inspiracja niecodzienna, ale gdy się temu przyjrzeć, to faktycznie w wielu filmach można znaleźć pięknie urządzone wnętrza. Zacznę się temu baczniej przyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajne rozwiązanie dla mieszkania o małej powierzchni. W takich mieszkaniach liczy się wykorzystanie każdego metra kwadratowego.
    https://festal.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. sypialnia w salonie to już cos, mam prace zdalną, do tego jeszcze kształce się na edunet.Pięknie to wygląda ! ja aktualnie inwestuję dodatkowo własnie w siebie na edunet i mam nadzieję, ze juz tak zostanie bardzoo fajna i ciekawa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne inspirację! Zwłaszcza, że tak naprawdę mało kto może sobie pozwolić na wydzielenie osobnej sypialni - która jednak zajmuje potrzebne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysł bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !