PODNÓŻEK - DIY



Leczenie zwykłego przeziębienia i mega kataru zakończyło się zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.
Głowa mnie boli okrutnie ale nie znaczy to że uleciały z niej pomysły :)
Skoro chwaliłam się skrzyneczkami z Lidla to czas pokazać "obcego" 
bo takie mój dopieszczony podnóżek zyskał miano.
Mojemu mężowi nie przypadł on do gustu poprzez swoją ekstrawagancję i śmiały wygląd :)
A ja po prostu czasami lubię zaszaleć i stworzyć coś nieszablonowego.




O skrzynkach z LIDLA pisałam  TUTAJ.



 Z wyborem nóżek miałam problem bo jak się okazało jest ich do wyboru i koloru. Chcąc podkreslić barokowy styl podnóżka zdecydowałam się na nóżki znalowe. Tego typu nóżki meblowe znajdziecie np.:  TUTAJ.

Gwoździe tapicerskie nabyłam w LEROY MERLIN.
W sumie szukając tego typu gadżetów w sklepach stacjonarnych te spełniły moje oczekiwania.





Do tapicerowanie siedziska użyłam materiału  SOFIA.
Pewnie się domyślacie że zakupiłam go w Ikei.
Świetnie się układał i współpracował :)

Do malowania jak zwykle moja ulubiona i nie zastąpiona ŚNIEŻKA.





































Mam nadzieję że chociaż trochę moje "dzieło" Wam się spodoba:) I zgłaszam swój post do zabawy u Gosi ! Coś z niczego - wyzwanie.

buźka

Zoyka

Zobacz inne posty

28 komentarzy:

  1. fajny, w luksusowym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o glamour mi chodziło :)

      Usuń
  2. Wow, powiedz mężowi, że się nie zna hihi ;P Wyszło super, nawet bym nie pomyślała o takim czymś ale chylę czoła, bo na chwilę zaniemówiłam z zachwytu :)
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurka ,aż tak :))))
      mi to się różne pomysły po glowie motają !
      dzięki !

      Usuń
  3. Bardzo elegancki , naprawdę świetny.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cela, dziękuję !

      serdeczności :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :) Iris dzięki ! Świetnie że wpadłaś:)

      Usuń
  5. Fajnie wyszło :) i fajny pomysł :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielko,z tymi pomysłami to wiadomo :)
      dzięki i uściski !

      Usuń
  6. no proszę jakie cacko wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię nieco przepychy :)
      dziekuję !

      Usuń
  7. Super wyszedł, a zdradzisz tajemnicę jak załatwiłaś te skrzynie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzynki dostaniesz w każdym Lidlu. Trochę się trzeba pouśmiechać i pobajerować ale oni je potem i tak wyrzucają.
      Ja wpadłam w trans i trochę uzbierałam bo zamierzam zrobić z nich komodę :)

      Usuń
    2. Komodę powiadasz? to będzie czaaad :))))))
      czekam z niecierpliwością :)

      Usuń
  8. Świetny pomysł, dotąd widziałam tego typu skrzynki jako szafki, półki, stoliki, ale podnóżek widzę po raz pierwszy. Świetny pomysł i świetne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak mnie jakoś naszło :) dlatego się cieszę że jednak się komus podoba :)))

      pozdrawiam

      Usuń
  9. Wow ! Świetny! W życiu bym nie pomyślała, ze sama robiłaś :) Te skrzyneczki są świetne! A mnie nie chcą ich sprzedać :( Nawet jednej :(
    Jak ty to zrobiłaś, że masz ich aż tyle ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ich się nie kupuje :) dobra wola kierownika i tyle :) jeden przesympatyczny dawał mi od razu ale ja chyba mam gadane po prostu :))))
      Spróbuj na pewno się uda.
      buźka

      Usuń
  10. Aż zapiera dech w piersiach, normalnie może konkurować z KLEREM
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Bardzo wytworną rzecz stworzyłaś, świetny podnóżek, niesamowity efekt! Trzymam kciuki za wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomyśleć, że kiedyś był skrzynką, jestem pod wrażeniem podnóżek prezentuje się świetnie !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem u Ciebie po raz pierwszy i jestem pod ogromnym wrażeniem... Ten mebel jest cudowny! Zakochałam się!!! Biegne przewracać dalej karteczki Twojego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowity pomysł i niesamowity efekt końcowy! Głosuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda fantastycznie!!! Jaka wyobraźnia! Podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tymi skrzyneczkami to rzeczywiście miałaś szczęście, bo podobnie jak poprzedniczce mnie też się nie udało ich zdobyć... Próbowałam w kilku Lidlach, i ja i mój mąż (on ma większy bajer, a kierowniczki to głównie kobiety ;)) i nic!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !