Piękno w domu



Upały zdecydowanie dają mi się we znaki! Kwiatkom do sesji również dlatego zagęściłam ruchy i prezentuję Wam aranżację w kolorach bieli i czerni. Na pomoc przyszedł sklep Piękno w domu dzięki któremu spełniam swoje fantazje aranżacyjne. Później aparat do ręki i dzieje się. Urodziny za pasem i mam nadzieję taką cichą, maleńką, na obiektyw makro. Od dawno już mi chodzi po głowie to cudo. Pytacie często jakim aparatem robię zdjęcia. Kochani, to nic innego jak Nikon D3200 z podstawowym obiektywem. Dlatego to makro tak mnie kręci. Ale, ale uciekłam od tematu. 
http://www.pieknowdomu.pl/

Gdy zobaczyłam zastawę w pasy od razu wiedziałam, że musi być moja! Przecież pasy, paski i paseczki to zdecydowanie moje klimaty. Talerze w czarno-białe kółka wykonane są z białej porcelany. Do tego proste ale jakże eleganckie sztućce.



Nie wiem jak Wy ale ja często miałam dylemat związany z podawaniem wody przy elegancko zastawionym stole. Plastikowe butelki to strzał w kolano a dzbanki na które dotychczas trafiałam nie spełniały moich oczekiwań. I tu przedstawiam Wam BOCIANA.   
Niezwykle gustowny, poręczny i na dodatek z dzióbkiem dzbanek, dzięki któremu łatwiej wlać napój. Bez problemów można go myć w zmywarce a to już dla mnie mega wygoda bo bez zmywarki to ja się nie obywam :)



Chciałam Was też w tej aranżacji uraczyć anemonami ale nijak zdobyć się ich nie dało. Skończyło się na białej eustomie. Uwielbiam te kwiaty, są niezwykle subtelne i delikatne.



A jak się Wam podobają łaciate serwetki? Tutaj Madiva miała swój udział i na pewno kojarzycie jej projekty. Dla przypomnienia odsyłam TUTAJ.







Aranżację black&white zawsze można przełamać złotem. W tym celu użyłam świeczników które de facto typowym złotem nie są, ale do niego nawiązują. Zwróćcie też uwagę na stopki kieliszków.



Czegoś słodkiego też zabraknąć nie mogło i w trakcie sesji znikało dosyć szybko :)









Większość z Was na pewno nie raz sobie myślało, że do elegancko zastawionego stołu, wiklina kompletnie nie pasuje. Ja jestem innego zdania. Czasami cały ten stołowy blichtr warto nieco oswoić, dlatego wprowadziłam wiklinową tacę, która doskonale koresponduje z całą resztą.



I jak Wam się podoba moja czarno-biała aranżacja stołu?
Elegancja też może być lekka :)

Do zdjęć wykorzystałam:

- talerze - Piękno w domu
- dzbanek Bocian - Piękno w domu
- widelce - Piękno w domu
- wiklinowa taca - Jysk
- serwetki - Madiva Creative
- kieliszki - BRW
- wazonik w paski - Pepco
- świeczniki szklane - home&you
- czarna świeca - Decoratore


W końcu pada i można pooddychać! Wakacje rozpoczęte ale nie ma mowy o leniuchowaniu. Remont w pokoju Olafa w toku i z małej metamorfozy, wykroiła się grubsza sprawa :) Już nie wygląda tak jak w tym poście TUTAJ. Oj, nie. Najgorsze jest to, że robiąc zmiany w jednym pokoju, od razu się myśli o odświeżeniu całego mieszkania. A z odświeżenia całego mieszkania wynikają inne chęci...
Do następnego napisania Kochani!

Zoyka


Post powstał we współpracy z firmą ALTOM.

15 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Imindesign oświeciło mnie


Żyrandol który trafi do pokoju Olafa w projekcie Śnieżki widzieliście już TUTAJ. Dla przypomnienia pokazuję go raz jeszcze i przedstawiam sponsora tego oto żółtego "pająka". Imindesign to nic innego jak nowoczesne oświetlenie. To właśnie Imindesign pokazuje że wiszące lampy loft nie muszą być nudne i pospolite. Gdzie możecie wykorzystać ich oświetlenie? Dosłownie wszędzie! Designerskie oświetlenie idealnie sprawdzi się w salonie, ożywi kuchnię czy łazienką i stworzy klimat w sypialni. Skandynawskie lampy z żarówkami dekoracyjnymi czy kable w wełnianym oplocie podrasują każde wnętrze i stworzą integralną część wystroju czterech kątów.


Żyrandol jaki wybrałam do pokoju Olafa to kable w oplocie żółtym, które zakończone są eleganckimi i dekoracyjnymi oprawkami E27. Niezmiernie mnie cieszy, że długość przewodów ma aż 200cm każdy, bo będziemy mogli swobodnie i według uznania poprzyczepiać je do sufitu. Do tego niezbędne będą małe haczyki.



W zależności od preferencji oświetleniowych do żyrandola można  dobrać żarówki na kolorach kablach o różnej barwie światła. Szczególnie interesująco prezentują się żarówki dekoracyjne Globe Max , których średnica wynosi aż 126mm. Imindesign posiada trzy rodzaje takich żarówek: halogenowe, ledowe i Edison. Pewnie Was zaskoczę ale żarówki wykonywane są ręcznie.


 Niektóre modele lamp skandynawskich od Imindesign mają przewody wykonane ze stuprocentowej, naturalnej wełny, pochodzącej z owiec zamieszkujących górskie tereny Beskidu Żywieckiego. Lampy loft z drewnianymi dodatkami to w 100% produkty polskie, zaprojektowane i  ręcznie wyprodukowane przez załogę Imindesign.
 I nieco inspiracji na koniec!











Myślę, że wszystkie konkretne informacje o tym nietypowym oświetleniu znajdziecie na stronie Imindesign.  
W razie pytań nie krępujcie się i dręczcie ekipę sklepu :)


Kochani, życzę Wam udanego weekendu. 
Upały w natarciu więc korzystajcie ze słonka ile się da.

Ściskam!

Zoyka

Post powstał we współpracy z  IMINDESIGN.

3 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Kibelkowe sprawki



Lubię moje wyjazdy. Zresztą podzielę się moim sekretem...lubię robić te wszystkie "swoje" rzeczy bo to sprawia mi największą przyjemność. Wyjazdy, aranżacje, sesje, to wszystko składa się na jedną, wielką całość która dodaje mi skrzydeł. Nawet te godziny spędzone w pociągach mają swoje plusy :) Mój ostatni wyjazd to zaproszenie od Geberitu na wykład "Design po designie" w wykonaniu Zuzanny Skalskiej. Zabraknąć mnie nie mogło! Skalska to nikt inny jak badacz trendów designu ds. innowacji www.360inspiration.nl 
Wspaniale było słuchać Skalskiej, bo to jest kolejna rzecz którą uwielbiam a mianowicie spotkania z ludźmi mądrzejszymi od siebie :) Wtedy nie liczy się tylko wiedza i mądrość jaką przekazuje ów "mędrzec" ale też oddaje kawałek swojej duszy, tego jakim jest człowiekiem i czym emanuje. Nie muszę chyba tutaj dodawać, że chodzi mi o same pozytywy które mogę wtedy pochłaniać. Tym razem było co chłonąć i najzwyklej w świecie Skalską musiałam wyściskać i podziękować!



Spotkanie odbyło się w Warszawie, w siedzibie Geberitu.
Wcześniejszy lunch niesamowicie rozpieścił moje podniebienie. Byłam tak zajęta jedzeniem, że nawet nic dla Was nie sfotografowałam. Przyznaję, że takiego wyśmienitego lunchu na żadnym spotkaniu nie jadłam.



Geberitu chyba nie muszę Wam za bardzo przedstawiać ale może dodam tylko, że kibelkowy świat stanął przede mną otworem :) Największą moją uwagę zwróciła gra światła w pomieszczeniach. Naturalne akcenty w postaci brzozowych konarów przełamywały ten "kosmiczny" ale jakże interesujący nastrój.







Wszystko pięknie i ładnie ale efekt WOW i apogeum zachwytów dopadło mnie dopiero w kibelku gdy zachciało mi się najzwyklej si....Otworzyłam drzwi i padłam z zachwytu! Przeniosłam się w zupełnie inne miejsce, inny świat, inny wymiar. I na dodatek ćwierkoliły jakieś ptaszki i poczułam się jak w zaczarowanym lesie. Spędziłam tam sporo czasu ale nie za sprawą potrzeby :) Ot, musiałam tam sfotografować wszystko, łącznie z samą sobą.



Spójrzcie na podłogę. Moje błękitne balerinki wyglądały na niej uroczo :)









Czekając na pociąg powrotny uszczęśliwiłam swoją lewą dłoń. Nie mogłam się oprzeć ogromnemu pierścionkowi bo ostatnio niesamowicie ciągnie mnie do błękitu więc cudo musiało być moje! I znalazłam jeszcze dla Was deserki lunchowe, yummy, yummy!




Jak Wam się podoba moja foto-relacja? 
W takich sytuacjach uważam, że zdjęcia mogą zastąpić tysiące słów :)


Ściskam Was serdecznie!


Zoyka


13 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Altom-owe pasteLOVE



Kiedy szykuję aranżację stołu jestem w swoim żywiole! 
Kiedyś nie przykładałam wagi do tego, żeby mieć w domu ładną zastawę i obojętne mi było z jakiego talerza jem i z jakiego kubka piję. Dzisiaj większą uwagę skupiam na tym, żeby posiadać ładną i specyficzną porcelanę. Na pomoc przyszły mi  Altom-owe pastele ze złoceniami. Gdy szykowałam aranżację, znowu pomyślałam sobie o obłąkanej herbatce u Alicji do której mam ogromny sentyment :) Ale sami powiedzcie czyż te filiżanki nie są bajeczne? Sezon na szparagi też tutaj ma swój udział. Te zielone badylki sprawdzają się u mnie tylko w formie dekoracyjnej bo z ich jedzeniem jesteśmy na bakier.

https://altom.pl/





Połączenie różowego z błękitem jest szalenie modne i choć wiele osób na początku roku nie było zachwyconych wyborem Pantone, tak zestawienie kolorów przyjęło się rewelacyjnie. W połączeniu ze złotem zostaje wydobyta elegancja a cała słodycz różu i błękitu jest podkreślona subtelnie. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała nieco pikanterii i tutaj idealnie sprawdziły się fioletowe kieliszki.



Uroczy, biały czajniczek również posiada złote linie i niby taki mały ale za to jaka klasa. Porcelana dekorowana jest prawdziwym złotem, a dekoracje wykonane są ręcznie. Przy powstawaniu kolekcji MariaPaula w całym procesie wykorzystano doświadczenia pokoleń polskich mistrzów porcelany.









Zerknijcie jeszcze na porcelanowy kubek o wdzięcznej nazwie Ofelia. Od razu dodam, że to najnowsza kolekcja porcelany marki Vittore Comforto. Ciekawy i nie tuzinkowy fason kubeczka od razu przykuwa uwagę.



A jak Wam się podobają widelczyki deserowe Apollo? Dla mnie już sama nazwa jest boska więc stwierdzam tylko, że nazwa adekwatna do produktu :) Zachwyca mnie w nich prostota i klasa. Ze szczegółów to podpowiem,że wykonane są z najwyższej jakości stali nierdzewnej, polerowanej na wysoki połysk.







Do zdjęć wykorzystałam:

- czajniczek biały - Piękno w domu
- kubeczek Ofelia błękitny - Piękno w domu
- filiżanki - Piękno w domu 
- widelczyki deserowe - Piękno w domu 
- kieliszki z tworzywa sztucznego - TK Maxx
- błękitna taca w marokańskie wzory - Mint Grey
- geometryczne wazoniki - BRW

http://www.pieknowdomu.pl/


 Z ręką na sercu zachęcam Was do odwiedzenia sklepu internetowego firmy Altom - "Piękno w domu",
gdzie można zapoznać się z całą ich ofertą. Wysokiej jakości porcelana idzie w parze z przystępną ceną i nie trzeba za nadto wyrywać sobie włosów z głowy, lub napadać na bank, by swobodnie poszaleć w ich sklepie i kupić "małe co nieco" :) A czy moja aranżacja Wam się podoba? Ciekawa jestem Waszych opinii. Następnym razem zobaczycie stół w tonie black&white i na pewno pojawią się pasy! Melduję również, że jutro jestem w Warszawie w Gebericie i jak wrócę zdam relację :)


Pozdrawiam Was serdecznie!


Zoyka

Post powstał we współpracy z firmą Altom.



21 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Projekt SATYNOWY


 
Pamiętacie mój wyjazd na BlogINtalk ? Pisałam o nim TUTAJ. 
Ten wyjazd przyniósł nie tylko dla mnie wiele dobrego i radości ale też Ilonce z Przeplatane KOLORAMI. Jako zespół wygrałyśmy a raczej wygrał nasz projekt. Główny sponsor wydarzenia czyli ŚNIEŻKA, obdarzył nas dwie ogromnym zaufaniem. Dostałyśmy zielone światło a końcowe efekty naszej pracy będzie można zobaczyć już we wrześniu. Co Ilonka będzie robiła, na pewno się dowiecie z jej bloga. Później połączymy znowu siły.
Dzisiaj przedstawiam Wam pokój który przejdzie metamorfozę na potrzeby projektu SATYNOWEGO Śnieżki. To nie jest zwykły pokój bo to pokój mojego nastoletniego syna. Matura za rok się kłania :)
Musiałam się nieźle postarać żeby go przekonać do współpracy. Sama metamorfoza przecież nie jest wielkim wyczynem ale uwierzcie mi, że zmiana pokoju to tylko wstęp do meritum sprawy. Nie będę wam zdradzać o co chodzi bo chciałabym żebyście na efekt końcowy poczekali właśnie do września.



Jak na załączonych zdjęciach widać to typowy pokój chłopaka. Gdy się wprowadzaliśmy 3-lata temu ktoś, nie będę wspominała kto, postanowił pomalować ściany na "sraczkę". Uwierzcie, to koszmarny kolor choć może na zdjęciach nie wygląda tak tragicznie. Rolety i zasłony zostały już zdjęte.



W jakim stopniu nastolatek może być kreatywny? Czy to geny dały o sobie znać? Poprosiłam go o wypakowanie komody i miałam nadzieję, że poukłada ubrania i posegreguje oraz wyrzuci to co już zbędne i nie pasujące. Rano moim oczom ukazał się taki "wzniosły" widok!!! Niczym śląska hołda i mało nie padłam. 



Pomysł na urządzenie pokoju wpadł mi do głowy spontanicznie. Oczywiście nie obyło się bez konsultacji z nastolatkiem który początkowo miał inną wizję ale potem dosłownie wszystko przypadło mu do gustu. Osobiście nie mogę się doczekać kiedy ściany zmienią kolor. W tym właśnie celu, Śnieżka SATYNOWA wkroczy do akcji. Wybrane kolory to - miejski rytm i srebrzysty blask a do sufitu śnieżnobiały. Dodatkowym bonusem świetnych barw jest ich plamoodporność. Pokój nabierze charakteru dzięki fototapecie o rozmiarze 160x240cm. Zostanie ona naklejona na lewej ścianie od wejścia. Most Brookliński znajdziecie na stronie PIXTERII.  Na suficie zawisną kolorowe kable w oplocie żółtym z IMINDESIGN. Na uwagę zasługują tutaj dekoracyjne oprawki E27. Skoro żółty żyrandol to musi być i żółte krzesło! Na pomoc przyszła FRANCJA ELEGANCJA i dzięki Kamili, skandynawskie krzesło stanie przy biurku którego nadal poszukuję :) Skoro "krążę" w okolicach biurka to na pewno zwróciliście już uwagę na zegar z moodboardu. Wielki, piękny i drewniany z aluminiowym wskazówkami. Wykonany przez kobietę z wielkim serduchem i zapałem do pracy. Magda oprócz pasji ma super rodzinkę i jestem pełna podziwu. Koniecznie zajrzyjcie na jej funpage - OLDtree - do założenia którego ją nieco podkusiłam na potrzeby projektu :)
Kolej na betonowe klimaty. Na ścianie prawej od wejścia pojawi się pas 130x240cm paneli Sonic od ZICARO. Zerknijcie na ich inspiracje bo z miejsca skradły nie tylko moje serce a młody jest po prostu zachwycony panelami. Do takich paneli idealnie dopasują się betonowe donice od GrowRaw. Tego typu doniczki są niezwykle oryginalne a mnie kręci ich ciężar i porowatość. W projekcie zabraknąć tez nie mogło City Art Posters.  Dwa obrazy w czarnych, aluminiowych ramach zawisną nad sofą a nastolatek zażyczył sobie widzieć Los Angeles i Dubaj.


Na razie mam tyle. Szafa o szerokości 150cm pojawi się z Ikei a poszukiwanie sofy scedowałam na Olafa i jego tatę. Niech chłopaki też mają swój udział :) Czekam jeszcze na informację odnośnie biurka i lampki na nie. Sen z oczu spędza mi wybór jakiegoś chodniczka czy dywanu oraz rolet. Młodemu podobają się rolety typu "dzień,noc" ale ja mam do nich jakiś opór. I co z karniszem i zasłonami? Może go odkręcić by finalnie zostały tylko rolety? Co myślicie? Pomyślałam też o stoliku ala nocno-kawowym i znalazłam pewnego goryla z KARE który idealnie podrasowałby pokój. Jak Wam się widzi? Nieco groźny ale niezwykle uroczy :) 



Na koniec zebrałam wszystkie firmy którym jestem ogromnie wdzięczna za chęć udziału w projekcie SATYNOWYM Śnieżki! Kochani bez waszego wkładu i waszych produktów pokój nie nabrałby takiej mocy :) Jeśli któryś ze sklepów ma ochotę wziąć jeszcze udział w tym moim szaleństwie zapraszam gorąco!

Mam nadzieję, że dobrnęliście do końca :) Idę dalej walczyć z pokojem!
Jestem otwarta na Wasze rady i sugestie i będę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi.

Ściskam Was serdecznie!


Zoyka

17 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !