Art Sublime - niezwykli pasjonaci



Kochani, dzisiaj pędzę z kolejną perełką a raczej diamentem który stanął na mojej wnętrzarskiej drodze!
Bajeczne a wręcz zjawiskowe materiały, tapety oraz meble i to wszystko w
http://www.art-sublime.com/

 Zawsze kiedy wydaje mi się, że nic już nie jest w stanie mnie zaskoczyć dzieją się takie właśnie cuda.
Jetem bardzo zadowolona, że taka pasja i kreatywność drzemie jeszcze w ludziach.
Art Sublime to rękodzieło na wysokim poziomie bo ich przedmioty wykonane są z ogromnym zaangażowaniem, starannością i wyjątkową energią. To nic innego jak pasja mierzona kilometrami :)
Zdecydowanie należy im się mój znaczek Zoyka POLECA!

http://www.zoykahome.pl/search/label/polecane


Co cechuje te wszystkie piękne produkty? No właśnie nic innego jak wysublimowanie gdyż luksus i szlachetność to codzienna inspiracja zespołu Art Sublime. Detal jest dla nich priorytetem a kolory tkanin i tapet są niebanalne i ekspresyjne.



 Poduszki to uzupełnienie całej kolekcji. Spasowane wzory, kryte suwaki, lamówki, miękkie wypełnienie oraz emblematy z logo to ich cechy charakterystyczne. Najwyższej jakości tkaniny pochodzą z rożnych zakątków świata a Art Sublime oferuje 40 tkanin w czterech rodzajach miłego w dotyku velvetu.



Logiem Art Sublime wygrawerowanym na czystym srebrze, są asygnowane królewskie aksamity, stal szlachetna, drewno i kamień. Emblematy wykonane są w uznanej na całym Świecie Pracowni Jubilerskiej Marcina Zaremskiego.



















Czy ja coś pisałam na wstępie o diamencie?
Dla mnie to w pełni uzasadniona nagroda i Agnieszka Kossakowska która zaprojektowała barwne fotele zasługuje na brawa! Polot, wysublimowanie i luksus po raz kolejny dają tutaj o sobie znać.



Ja wiem jedno i tego będę się trzymać bo przyjdzie taki czas, że fotel Endorphin Black "wkroczy" na moje salony bo od dzisiaj na niego zbieram i zasilam skarbonkę :)

Miłego dnia Wam życzę!

Zoyka


36 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Tarasowe klimaty na cenzurowanym



Jestem, żyję i mam się dobrze jednak do domu jeszcze nie wróciłam. Dopiero wczoraj dotarł do mnie laptop i nadrabiam zaległości dlatego nowy post leci dzisiaj do Was. Wyjazd był niespodziewany i niestety losowy z tej gorszej strony losu ale jak zwykle jest druga strona medalu. Gdy już mieliśmy się zbierać do domu los znowu spłatał nam figla i tym razem skusił... Co z tego wyniknie napiszę na pewno niebawem o ile sytuacja rozwinie się na tyle odpowiednio by o tym pisać w rzeczy samej :)
Dzisiaj na tapecie klimaty tarasowo-balkonowe. Temat może nie świeży ale zdecydowanie na czasie.
Przygotowałam Wam kilka moodboardów łączących kolory, faktury, textury i całą niezbędną resztę.
Prawda jest taka, że nieco rozpędziłam z tymi kolażami bo jest tyle możliwości w łączeniu wszystkiego no to musiałam i kropka. Sami zdecydujecie przy którym zestawieniu mocniej zabije Wam serducho i zrobią Wam się maślane oczy :) 
Na pierwszym miejscu taras w kolorach złota, beżu i bieli. Ratan i wiklina grają tutaj pierwsze skrzypce. Jest i elegancko i przytulnie. To zdecydowanie mój typ.



Czerwony w towarzystwie zielonego skusi nie jednego zawodnika mimo, iż do czerwieni większość z Was podchodzi z dystansem. Na tarasie warto zaryzykować i wręcz zaszaleć i takie energetyczne kolory sprawdzą na "powietrzu".


Słodki i pastelowy róż przyciągnie nie jedną panią domu :) W połączeniu z czarnym przekona do siebie nie jednego pana! Takie ryzyko też Wam się opłaci bo takie zestawienie jest oryginalne i ma w sobie romantyczną nutę. Trochę mi tu "pachnie" Alicją z Krainy Czarów. Macie może te same odczucia?



Sun Shine albo "Tyle słońca w całym mieście" to moja kolejna propozycja.
Żółty i błękit to połączenie doskonałe i niezwykle dopasowane. Do tego wiklina w ciemnym brązie.


Intymny i stonowany klimat zapewni Wami kolaż poniżej. To taka tarasowa subtelność dla zwolenników spokojnych barw. Do tego betonowe donice i ogrodowe lampki podrasują całość.


Róż po raz kolejny! Tym razem wersja na bogato i przesłodzona maxymalnie. Granatowy i czerwony niezwykle harmonizuje z różowym dlatego tak bardzo zachęcam Was do eksperymentowania z kolorami.


Meble ratanowe obok mebli z drewna tekowego są tarasowymi hitami. Wzory caro i pasiaki to dodatki "wysokich lotów". Ich ponadczasowa elegancja ma swoją moc.

Jak widzicie możliwości jest ogrom! 
Na którym tarasie byłoby Wam najwygodniej? 
Do następnego napisania, ściskam Was serdecznie!


Zoyka



19 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Marynarska miłość?



W ostatnim czasie obserwuję prawdziwy bum na marynistyczne dekoracje oraz sentymenty i ukłony w stronę stylu hamptons. Cieszy mnie to niezmiernie bo takie zapędy dekoratorskie nie są nudne i jest na czym oko zawiesić. Najbardziej charakterystyczny jest tutaj kolor niebieski czyli kolor morza i słynne marynarskie pasy. Wyraźnym akcentem jest czerwony który powinien być użyty z umiarem i to najlepiej w drobnych dekoracjach.



Miłość do stylu marynarskiego może być silna bo po pierwsze przypomina nam wakacje a po drugie wiemy jak przystojni potrafią być marynarze :)



Tak naprawdę styl marynarski możemy zawdzięczać królowej Wiktorii. 
"...Początki fascynacji biało-niebieskimi pasami wiąże się często z modą zapoczątkowaną przez królową Wiktorię, która z okazji wycieczki statkiem ubrała czteroletniego księcia Edwarda w marynarski mundurek. Stylizacja przyjęła się na tyle, że w latach 20. i 30. zarówno dzieci jak i dorośli chętnie spacerowali po plaży w ubraniach nawiązujących do marynarskich trendów. Zainteresowanie nadmorskim stylem życia objęło wkrótce również wnętrza. Przetarte, drewniane meble, wyblakłe płótna i charakterystyczną kolorystykę zaczęto spontanicznie przenosić z domków letniskowych do domów w miastach."
źródło: Westwing



Moja dzisiejsza prezentacja stylu marynistycznego jest niezwykle spontaniczna bo robiąc zakupy do aranżacji z postu wcześniejszego natrafiłam na te wszystkie różności. Bardzo mile zaskoczył mnie Kik bo tam macie prawdziwą dawkę "morskich opowieści". Na szczególną uwagę zasługują pasiaste podkładki znakomicie odszyte i koralowce z gipsu które wyglądają bardzo naturalnie a cena jest niezwykle kusząca.



Dodatkowo moje serce skradł morski dywanik z bawełnianych pasków i to za jedyne 24,99.
Jego miejscem docelowym jest balkon.









DO ZDJĘĆ WYKORZYSTAŁAM :
- czerwone szklanki - Tk Maxx
- kieliszki, butelki Garden, sztućce  - Westwing
- koralowiec, dywanik, podkładki - Kik
- wazonik - Pepco



Chciałam Wam jeszcze bardzo podziękować za liczne polubienia mojego funpage!
Nawet się nie obejrzałam a tam już ponad 2 000 polubień :) 
Wdzięczna też jestem za wszystkie komentarze jakie zostawiacie pod postami bo wtedy wiem, że do mnie zaglądacie a Wasze odwiedziny są dla mnie niezwykle ważne!
Ściskam ciepło bo zimno jak cholera :)


Zoyka

34 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Francja elegancja



Nawet nie macie pojęcia jaki piękny wczoraj miałam dzień!
Wpadłam w wir zakupów i aranżacji a później aparat zrobił swoje.
Jako, że bazę całej stylizacji już miałam i to dzięki Decoratore, musiałam ogarnąć dodatki. Tylko jak to zwykle bywa jedzie się po jedną zaplanowaną rzecz ( no dobra parę zaplanowanych ) a wraca się z autem wyładowanym po sam dach :) Jakoś tak przez przypadek okazuje się, że temat kolejnej aranżacji sam "wchodzi" w ręce i trzeba mieć piąty chodniczek, trzeci wazonik, szklaneczki bo takie oryginalne i jeszcze koniecznie kieliszki bo przecenione! Później szybka myśl, jak tu kupić dom z gumy :) 



 O Decoratore pisałam ju TUTAJ.
I pisałam również, że wrażenie nie tylko zrobił i robi na mnie asortyment sklepu ale też Pani Edyta czyli właścicielka. To drugie wyłapał już mój wewnętrzny radar i każdemu blogerowi życzę takiej współpracy a Pani Edycie dziękuję za zaufanie i wiarę w mojego bloga :)



Słodkie zdjęcia i słodkie słowa się posypały ale u mnie pozytywy zawsze na piedestale.
I mimo, że dzisiaj 13-go piątek i wielu z Was ma dreszcze bo przesądy potrafią namieszać po beretem ja jestem zwolenniczką 13-tki bo w sumie większość najważniejszych wydarzeń w moim życiu ma coś wspólnego z tą cyfrą. Z tą 13-tką w sumie najbardziej kojarzy mi się niejaki Jason jak wystawia łapę z jeziora a wcześniej gania za "wczasowiczami ":) Uwielbiam klasykę kina grozy!



 Na pomoc przyszła mi również Madiva a serwetki które zaprojektowała świetnie uzupełniły całą aranżację.
Pięknie się wpasowały, prawda? Na marginesie jeszcze dodam, że Magda zaprojektowała mi nowe logo i mam nadzieję, że zauważyliście, hmmm? Niedługo się też pochwalę wizytówkami jej projektu.



Ogromnie też się cieszę, z żywych kwiatów których jest coraz większy wybór. Nie raz zastanawiałam się nad jakimś sztucznym bukiecikiem ale wstrzymam się z zakupem do zimy. Na razie celebruję piękno i zapach żywych kwiatów. Niezwykle potrafią podrasować każde wnętrze.

















WYKORZYSTAŁAM DO ZDJĘĆ:
- zegar - Decoratore
- świecznik, świece - Decoratore
- kieliszki, sztućce - Westwing
- słodycze - Tk Maxx
- serwetki - Madiva Creative
- donica/wazon - Decoratore 
- pączki :))) - Tesco


Mam nadzieję, że moja "osłoda" przypadła Wam do gustu. Kolejna aranżacja już w przyszłym tygodniu bo poszłam za ciosem a w głowie zawróciły mi marynarskie klimaty. 
A może macie ochotę zobaczyć jakąś nietypową stylizację np.stołu w  jakimś konkretnym stylu? 
Lubię takie wyzwania!


Miłego weekendu Wam życzę Kochani!
ściskam

Zoyka


Post powstał we współpracy z 
http://decoratore.pl/


28 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Oknoplast wymiata!



Tym razem był Gdańsk i po raz kolejny słońce. Chyba mam szczęście bo gdzie nie pojadę to pogoda mi dopisuje:) Nie dość, że pogoda łaskawa to jeszcze towarzystwo świetne.
Kasia z bloga Conchita Home po raz kolejny okazała się moją towarzyszką wyjazdową.
Nie wiem co ta dziewczyna w sobie ma ale mnie oczarowała i jest niesamowitym swojakiem.
Tak mi dobrze z nią było, że zaraz po rozstaniu zatęskniło mi się za nią.Brzmi jak historia miłosna ale nie tędy droga :) Po prostu czasami we wszechświecie jest tak, że jak jedna turbina zazębia się o drugą to wszystko gra! Dzięki Kaśka za super towarzystwo, ryba i ciacho z Tobą było jeszcze pyszniejsze.



Gdańsk mnie odurzył swoim pięknem więc chłonęłam ile się da i cieszyłam się, że nasz hotel Grand Cru miał tak wspaniałą lokalizację. Szkoda tylko, że nie udało mi się przywitać z morzem ale czas był bardzo ograniczony i napięty.



















I teraz może najważniejsze czyli cel mojej podróży do Gdańska.
OKNOPLAST zrobił mi niespodziankę i zaprosił na swój multimedialny pokaz.
Nie będę się tutaj krygować i napiszę konkretnie jak było.Zbierałam szczękę z podłogi i trwało to w sumie trzy dni a przemiłe wspomnienia zostaną na zawsze :) Cała prezentacja zrobiła na mnie ogromne wrażenie ale warto tez dodać że cała oprawa spotkania czyli zorganizowanie wyjazdu i pobytu była na medal! 
Dziękuję Pani Dorocie za tak profesjonalną "opiekę" :)










Przyszedł taki moment wieczoru że zrzuciłyśmy szpili z nóg bo wzywał  nas zespół  BOKKA i parkiet.Tylko my takie odważne byłyśmy więc złapałam za aparat i postanowiłam uwiecznić moment parkietowych pląsów.
Natalia  i  Kasia  wdzięcznie pozowały :)



Na bankiecie był czas na rozmowy mniej lub bardziej poważne.
Jako że jedzenie było świetne a kieliszki ciągle pełne tematów nam nie brakowało.
Andrzej z Warsaw Voice dbał o nas po gentelmeńsku :)


A na koniec zdjęcie nie wyraźne ale takie spontaniczne, wykonane przez Kasię.
Nie ma to jak trzy gwiazdy w jednym miejscu :)



Żyjecie? Dużo tego ale wiecie już o mnie nieco więc zdziwienie wypada odłożyć do lamusa :) 20 maja jestem w Łodzi w showroomie Milionova Fabryka Designu więc mam zamiar znowu dobrze się bawić.


Do następnego napisania!


Zoyka

6 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !