Pastelowy pokój Poli




Całkiem niedawno zostałam poproszona o urządzenie pokoju małej Poli.
Przyznam się szczerze, że chyba przy takich projektach budzi się we mnie mała dziewczynka bo sprawia mi to ogromną frajdę :) Życzenia mamy Poli co do pokoju małej królewny były jasno sprecyzowane i kolory pastelowe miały objąć stery i wytyczać kurs zmian.
Zaproponowałam dwie opcje do wyboru choć jak zwykle fuzja nie była wykluczona :)
Melduję również, że prace w pokoju dziewczynki ruszyły.



Inspiracje tym razem zaczerpnęłam z magicznego świata Caramelli.
Caramella to moc pięknych i eleganckich przedmiotów do pokojów zarówno dziewczynek jak i chłopców.
Wszystkie produkty od początku do końca tworzą sami - od idei, poprzez projekt i wykonanie.
Zresztą sami zobaczcie! Piękne formy, faktury i kolory więc warto zatrzymać się na dłużej i może pomyśleć o uszczęśliwieniu własnych pociech.
http://www.caramella.pl/
 





















I jak Wam się widzi moja koncepcja pokoju Poli?
Serdeczności Wam podsyłam!

Zoyka

16 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Zima dobra i o czym szumią wierzby


Czy magia świąt dopadła Was w tym roku?
Czy takie stwierdzenie jest adekwatne do aktualnych świąt skoro wiosną nam pachnie?
Jedno jest pewne - jestem wierna Karkonoszom i moja miłość nie słabnie.
Uwielbiam wracać tam gdzie się urodziłam i gdzie spędziłam swoje wczesne dzieciństwo.



 Bez aparatu nie ma żadnego wyjścia :) 
Piękna pogoda i przejedzenie zmobilizowało nas do spaceru.Jednak nikt nie przypuszczał, że pokonamy 11km.
W południe wyszliśmy z domu z planem "zdobycia" Poręby a skończyło się na Groszkowie, Pastewniku i Domanowie. Ok. godziny 17 upragniony był widok znaku "Wierzchosławice".
Takie wyprawy nie były mi obce gdy miałam 17 lat i to było najwspanialsze "szwędanie" od świtu po zmierzch.
Nikt nie marudził, nikt nie myślał o jedzeniu a nogi same niosły.
Do tego niezastąpione towarzystwo rekompensowało zmęczenie.



Las pachniał niesamowicie a słońce nas dopingowało.
Nagrodą za każde pokonane wzniesienie był cudny i rozległy widok.














Dzisiaj nogi wymagają zdecydowanego relaxu i troski :)
Ale co tam, warto było przypomnieć sobie stare trasy ale też bajkę która zawsze mi się kojarzyła 
z terenami rodzinnymi.
Znacie "O czym szumią wierzby" ?

fot. sieć

Zawsze mnie fascynował klimat tej bajki. 
Piękne tereny i dodatkowo domy Ropucha, Kreta czy Borsuka zapadły mi w pamięć.

fot. sieć

A przy obrabianiu zdjęć przypomniał mi się wiersz który napisałam jakiś czas temu.
Stara stacja na Porębie przez którą nie przejeżdża już żaden pociąg ale pozostały wspomnienia.




Pozdrawiam Was sentymentalnie z moich Wierzchosławic!

Zoyka

15 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Wyniki konkursu z Simply Divine


I konkurs świąteczny dobiegł końca :) 
Dziękujemy Wam, że byliście z nami i spodobały Wam się nagrody. 
Tak jak obiecałam szybciutko wylosuję zwycięzce by równie szybko pobiec na pocztę i nadać przesyłkę 
aby szczęśliwy zwycięzca mógł się cieszyć ze świątecznej wygranej :) 
To nic, że parę minut po północy...wyśpię się w święta :)
Do zgarnięcia był jelonek i błękitna świeczka Lene Bjerre od  Simply Divine oraz ceramiczna choineczka 
w miedzianym kolorze ode mnie.



Z niezwykłą przyjemnością ogłaszam, że szczęście dopisało :

Ani NOWAK! 

Gratulujemy i mamy nadzieję, że poczta się spisze!
Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie i przed świątecznie!

Zoyka



10 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Ze złotem mi po drodze



Złoto mnie nie prześladuje gdyż złoto to mój wybór i chyba następuje faza przyciągania bo gdzie się nie obrócę tam lśni :) I pewnie jak zauważyliście coraz więcej o nim piszę i coraz więcej go u mnie na blogu.
Napisali do mnie Kamila i Wiktor i pokazali mi cuda jakie wykonują. Uwielbiam takie projekty i postanowiłam jak najszybciej podzielić się z Wami tymi cudami na dodatek złotymi :)
Zapraszam Was zatem do krainy Złotych PLAKATÓW.


Każdy plakat jest ręcznie uszlachetniany złotą lub srebrną folią, która nadaje realny blask.
Plakaty można nabyć w 3 standardowych rozmiarach. 
Jeśli jednak interesuje Was nietypowy wymiar wystarczy do nich napisać. 
Wysyłane są  w specjalnych tubach, aby mogły w idealnym stanie dotrzeć w 24h od zamówienia.


Wydaje mi się, że nie ma pomieszczenia w którym taki plakat by się nie zaadaptował.
Jak dla mnie tego typu grafiki pasują do każdego wnętrza i dodatkowo je podrasują więc jeśli macie ochotę na nieco blasku to sięgnijcie po któryś z plakatów :)



Zresztą sami zobaczcie jak można wyeksponować taki plakat.
Do Was należy wybór w jaką ramę go ubierzecie :)


   











  Który plakat przypadł Wam najbardziej do gustu?
Ja miałam problem z wyborem bo każdy przyciąga jak magnes choć niebawem 
poznacie odpowiedź na to pytanie :)

Miłego weekendu Wam życzę!

Zoyka

Post powstał we współpracy z Kamilą i Wiktorem ze Złotych PLAKATÓW.

9 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Sypialnia z La Petite Maison




http://www.lapetitemaison.com.pl/


Pewnie nikogo nie zdziwi, że Mikołaj przychodzi...dwa razy :)
To była ogromna paka i kurier dostał zadyszki a gdy nożyczki poszły w ruch i dobrały się do pudła...zawartość okazała się naprawdę niesamowicie cudna! Szarości i delikatny róż! 
O tak, tego mi było trzeba a raczej naszej salono-sypialni. 
La Petite Maison jesteście Mikołajem na medal i bardzo Wam dziękuję po raz drugi :)



Od razu wiedziałam jak wszystko zaaranżować.Przeglądając od dawna rożne inspiracje zawsze wpadałam w zachwyt na widok futrzaków i kwiatów w sypialni a do tego palące się świeczki były "wisienką na torcie".
Bo przecież w sypialni w istocie chodzi o klimat, prawda?



Jako, że jestem zwolenniczką b&w oraz szarości i moja salono-sypialnia utrzymana jest w takich barwach postanowiłam, że zaprezentuję Wam łóżko rodem z inspiracji które tak bardzo mnie natchnęły.
Biegałam nadal z aparatem gdy mój mąż wrócił z pracy a jego mina po prostu była bezcenna gdy zerknął do pokoju :) Idealnie "ubrane" łóżko, kwiaty i świeczki...plus rozczochrana żona oddająca uwielbienie poduszkom :)))



Ale może nieco o przedmiocie uwielbienia?
La Petite Maison jest polskim producentem i dystrybutorem oryginalnych i unikatowych tekstyliów. Specjalizują się w produkcji najwyższej jakości poduszek. Ich produkty tworzone są z wyjątkową starannością, z zachowaniem wysokiej jakości.



W skrócie sprawa wygląda tak :)
  1. Szeroki asortyment poduszek - 60 różnorodnych wzorów.
  2. Najwyższa jakość materiałów, naturalne surowce.
  3. Duża gama kolorystyczna - biele, beże, szarości, granaty, czernie.
  4. Wysoka technologia druku - trwałe, wysokojakościowe nadruki
  5. Eleganckie, precyzyjne wykonanie, staranne wykończenie, perfekcyjne szycie.
  6. Produkcja w Polsce - wspierajmy polskich producentów!  



Do sesji załapały się również nowości z typu "home decor" i cudnie pachnący hiacynt.



I nie ma to jak gorąca czekolada z piankami...






























Poduszki - La Petite Maison
Osłonka w paski - Pepco
Szklany, szary wazon - Pepco
Wiklinowa taca - Jysk
Obrazy z kobietą - Decolor Home&Garden
Lampki nocne - Candellux Clara


Mam nadzieję, że choć trochę spodobała Wam się moja aranżacja sypialniana. Gdybym miała oddzielną sypialnię to dopiero by się działo :)
A jeśli spodobały Wam się poduchy z ręką na sercu polecam Le Petite Maison.
 Ściskam Was serdecznie!


Zoyka

Post powstał we współpracy z  La Petite Maison.

28 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !