Colour of power





Jak Wam mijają wakacje?Upały odpuściły i taką pogodę chyba lubię najbardziej.
Już niedługo czas pakowania i zmykamy w moje ukochane góry w okolicach Bolkowa.
A na wrzesień zostawiamy morze.
Dzisiaj zaserwuje Wam moc kolorów.
Pozwoliłam sobie na trochę leniuchowania i w końcu przejrzałam 
wszystkie zaległe czasopisma.
Pochłonęłam parę świetnych inspiracji które już kiełkują w mojej głowie.
Wczoraj pokazałam Wam home&you i nowości jakie tam zagościły.
Może macie ochotę na inny sklep wnętrzarski podpatrzony moim obiektywem ?
Jeśli tak to chętnie poczytam Wasze propozycje i zobaczymy co da się zrobić :)






















Moje ostatnie łupy szmatkowe też się załapały do zdjęć chyba ze względu na swoją fakturę :)
Kupiłam Laurze limonkową TUTU a sobie....hmmm dużo nowego.














Do następnego napisania !
Pozdrawiam Was serdecznie.




Zoyka 

4 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Z wizytą w home&you




W home&you zapanowały afrykańskie klimaty !
Przedwczoraj widząc z daleka już ich witrynę oniemiałam z zachwytu.
Wspaniale przygotowana aranżacja już "krzyczała" z za szyby i kusiła 
a mój obiektyw wpadł w trans :)
Połączenie czarnego z brązem jeszcze nigdy nie podobało mi się tak bardzo.
Może to przez te afrykańskie wzory: paski zebry, cętki pantery,leoparda czy jaguara.
Istne szaleństwo prosto z Safari.
Koniecznie zapoznajcie się z kolekcją WILD COLLECTION.
Ciekawa jestem Waszych opinii i czy tak samo zachwyciła Was jak mnie.
Zobaczcie jakie udało mi się zrobić zdjęcia.
Dziękuję przesympatycznym Paniom z home&you za udostępnienie sklepu do mojego zdjęciowego szaleństwa.











































Korzystając z okazji zrobiłam też fotki innym ekspozycjom.
Te wszystkie srebrne dodatki można z powodzeniem wykorzystać w różnorakich aranżacjach i w dodatku nie skupiając się na jednym określonym stylu.














No i nie mogłam też przejść obojętnie obok wyprzedaży.
Teraz to już niemal 70 % i można znaleźć świetne dodatki do swojego domu.





















I oto dobrnęliśmy do końca tej obszernej relacji z home&you.
Dziękuję Wam,że mnie odwiedzacie i za wszystkie przemiłe komentarze.
Wybaczcie jeśli czasami popełniam literówki bądź zjadam lub niewłaściwie  stawiam przecinki.

Bo ja nigdy nie przypuszczałam,że są osoby które tak gorliwie na to zwracają uwagę.
Że potrafią wnikliwie analizować moją stylistykę i przewidywać od kogo "zżynam "teksty.
Hmmmm, nie wiem jaka bym musiała być pusta i na dodatek tępa,żeby Wam tutaj publicznie serwować plagiaty bądź kradzione teksty.
Bo jeśli inspiruję się jakimś tekstem to cytuję bądź piszę jasno kim się inspiruję.

Ale życie nieustannie weryfikuje i pokazuje,że ludzie są różni a ja mając 40-lat na karku przyswajam po raz kolejny pewne nauki życiowe :) Ot co !
Ale co to może znaczyć? Co znaczą takie oskarżenia?
Co znaczy tak przesadna upierdliwość w analizowaniu tego co piszę i jak piszę ?
Od liceum piszę wiersze, parę konkursów za mną z zaszczytnym pierwszym miejscem i debiutanckim tomikiem.
Kocham sama osobiście pisać a poezja zawsze była moim drugim światem przez co bywam też obok mojej asertywnej natury niezwykle wrażliwa.
I dlaczego teraz Wam o tym przypominam ?
Bo nigdy nie nazywałam siebie poetką i nie obnoszę się z tym.
Jestem zwykłą babą piszącą która oprócz wierszy pisze też bloga i robi to spontaniczne i z zapałem i nie liczy złych przecinków
 a już tym bardziej nie kategoryzuje swojego stylu pisania.
Bo jaki ja mam ten styl?
Owszem inwersja to moje drugie imię ale hallllooooo :)))
Otóż drogi czytelniku zanim przyczepisz się do mojej stylistyki, mojej formy pisania zastanów się po co to robisz ?
Skoro mi moje faux pas tak bardzo mi nie przeszkadza to dlaczego szkodzi Tobie?
Może czasami Warto stanąć przed lustrem i pouśmiechać się do siebie a nie spinać pośladki i węszyć "zuo" bo ktoś życzliwy podpowiedział, bo mam kompleksy, bo ja to wymyśliłam pierwsza choć od takich informacji internet pęka w szwach...
Czasami tytuły naukowe bądź lata praktyki w jakiejś dziedzinie nie są wyrocznią.
Cenię ludzi którzy mają w sobie życiową mądrość i empatię.
Cenię ludzi od których mogę się uczyć i są mądrzejsi ode mnie.
Cenię ludzi za ich dobro.
Ale pewnym zachowaniom zdecydowanie mówię : NIE !




Serdecznie Was pozdrawiam !





Zoyka

11 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Co nowego w Hamptons Home & Living





Zapraszam Was po raz kolejny do jednego z moich ulubionych sklepów.
Tyle nowości i wszystko takie gustowne i eleganckie.
Co prawda są to doskonałe artykuły na cały rok ale w okresie wakacyjnym 
jeszcze bardziej rzucające się w oczy. 


Hamptons to styl. 


Ulubione miejsca wypoczynku zamożnych mieszkańców Manhattanu, 
 którzy nawet w wakacje nie chcieli rezygnować z luksusu, 
 to East Hampton i Southampton na Long Island. 
I właśnie od tych uroczych miasteczek pochodzi nazwa stylu. 
Jak opisać styl, który zawojował cały świat ?
Nic prostszego bo to połączenie luksusu z luźną atmosferą domku na plaży.

Kolorystyka stylu inspirowana jest naturą-barwy piasku, 
różne odcienie błękitów i szarości
mają wywoływać skojarzenia z nadmorską scenerią.

Charakterystyczne też są roślinne i morskie dekoracje.
Mogą to być kwiaty doniczkowe, 
przyrodnicze zdjęcia lub obrazki, wyłowione z morza muszle, rozgwiazdy itp.


Czy wiedzieliście,że światową karierę stylu HAMPTON
 zwiększył film "Lepiej późno niż później", 
z Diane Keaton i Jackiem Nicholsonem ?
Akcja dzieje się między innymi w domu bohaterki zaaranżowanym w tym stylu.
Wszystko jest piękne, romantyczne,wakacyjne i na dokładkę szum fal i piasek.
Ja byłabym chętna zamieszkać tam nawet od zaraz :)



Fot. sieć














A tak wygląda moja aranżacja salonu w stylu HAMPTON.
Wszystkie produkty do moad bordu pochodzą właśnie z 
Wiecie już,że lubię podkreślać wnętrza czymś charakterystycznym.
W tym wypadku jest to kolor czerwony i żółty.
Wprowadziłam tez złoto które w ostatnim czasie staje się niezwykle modne.

















Zerknijcie jakie urocze dodatki do kuchni i łazienki.
Imbryczek z filiżanką to moje marzenie a komplet kubeczków jest po prostu cudowny.



















A na co jeszcze zwrócić szczególną uwagę przeglądając sklep 
 HAMTONS HOME & LIVING. ?


















Mam dla Was przemiłą niespodziankę bo już po wakacjach 
będzie można przygarnąć coś fajnego z
 HAMTONS HOME & LIVING.

Co Wy na to?
Na co mielibyście ochotę ?
Weźmiemy Wasze sugestie podczas planowania konkursu :)

Pozdrawiam Was niedzielnie i wakacyjnie !



ps. Wszystkie zdjęcia do artykułu pochodzą ze strony internetowej sklepu HAMPTONS.
Słowna inspiracja textem - CZTERY KĄTY.




Zoyka

11 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Kwiatowo i wyniki konkursu








Sobota to dobry dzień by usłyszeć dobre wiadomości.
Zakończył się konkurs w którym 
było fundatorem dwóch zestawów  pięknych poduszek.
Dziękujemy  za tak liczne i przemiłe komentarze !
Po raz kolejny poznałam wiele fantastycznych i ciekawych blogów.
Razem z Laurą myślałyśmy nad sposobem wyłonienia zwycięzców ale tak się rozleniwiłyśmy przez te upały że skończyło się na generatorze a on całą robotę wykonał za nas....uffff:)
Nie wiem jak Wy ale mnie te upały sprowadzają na ciemną stronę mocy !!!


No dobra , do sedna.
Pierwszy zestaw poduch powędruje do Elle z Le Petit Bonheur !






 
 Natomiast zestaw numer 2 trafi w bardzo klimatyczne miejsce 
czyli do Agness !






Gratuluję dziewczyny i mam nadzieję że poduchy "namacalnie " Wam się spodobają :)
I nie mogłam się oprzeć małej, kwiatkowej sesji. 
Znacie takie powiedzenie: "każda wariatka ma w głowie kwiatka".
Można to odebrać zupełnie dosłownie i wyobrazić sobie szaloną kobietę biegającą 
z zieleniną we włosach.
Ale może być też drugie dno bo można mieć głowę "wypchaną" dosłownie kwiatkami :)
Krótko mówiąc - obsesja kwiatkowa!

I muszę się Wam przyznać,że ta przypadłość w każdym calu dotyczy właśnie mua.
I największym moim skrzywieniem są buty z kwiatami i torebki.
Ostatnio niezwykle upodobałam sobie kolor czarny do przyodziania i wtedy te szalone,kwiatkowe buty bądź torebki mają swoje zastosowanie.
Bo cały sekret tkwi w tym żeby nie przesadzić bo pamiętajmy ,że co za dużo to nie zdrowo.
I kierując się tą zasadą pokażę Wam tylko ułamek moich zasobów.











No i jeszcze muszę sie pochwalić prezentem od mojego niemal dorosłego syna :)
Choć pamiętam,że ja mając 17 lat tez myślałam ,że jestem już mega dorosła i takie tam ...
Znacie to skądś ?
A tak na marginesie kiedy to 17 lat tak zleciało ??!!
Taki zegarek to strzał w 10 i oszalałam z radości :))))






















Pozdrawiam Was serdecznie i udanej soboty życzę !




Zoyka

20 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !