Salonowy róż



Już od jakiegoś czasu chodził za mną kolor który wpasowałby się w mój salon.
Pierwotnie padło na żółty ale poszewki jakie sobie upatrzyłam muszą poczekać a pod ręką 
miałam "PINK PODUCHY" :) 
Notabene zapożyczone z nowo wyremontowanego pokoju córki.
I tu się chwalę - pokój młodocianej skończony i czekamy jeszcze na pompony które dopełnią całości.
I już wkrótce będę chwalić się jeszcze bardziej :)


Z szaleństwem różu mój salon poczuł się bardzo dobrze bynajmniej tak mniemam :)
Choć przyznaję że wolę nadal black & white.























 I przedstawiam Wam mój nowy nabytek który wylądował na komodzie w salonie.
Lustro w srebrnej ramie z dodatkiem złotego akcentu.
I to się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia :)













Ponadto usiłuję nawiązać bliską i ścisłą znajomość z moim sprezentowanym aparatem.
Wiadomo że początki bywają trudne a ja taka mega niecierpliwa jestem.





Serdeczności !



Zoyka

21 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Zwiastun


Wpadam tutaj niczym "Brunet wieczorową porą " mając w myśli "Gorączkę sobotniej nocy " :)))
Postów uzbierało się nieco ale wszystkie zakwitły w mojej głowie i złapały je chyba przymrozki...no tak adekwatnie do pogody ! Tym razem usprawiedliwieniem niech będzie lifting pokoju córki. Najpierw pochłonęły mnie plany, koncepcje i strategia przed zmianowa :) Obecnie ma się to tak jak Wam pokaże na fotkach. Moja córka bardzo się cieszy  ale chyba ta przemiana sprawia mi więcej radości niż jej :) Niektóre mamy chyba doskonale wiedzą o czym piszę :) Oczywiście bez pomocy mojego męża efekt zmian potrwałby...hmmm no dobra...wydłużyłby się nieco :) CEL : pozbyć się tej "sraczki" ze ścian :))))








i... przyszły do mnie gałki od mojej kuzynki z Anglii.
12 sztuk istnych cacuszek. 
Już zamontowane  w odnowionych mebelkach:)



A tak na marginesie ale takim znacznym i uwydatnionym.
DOSTAŁAM APARAT OD MĘŻA !
Po woli się z nim zaprzyjaźniam i wiem jedno...
jego potencjał jest jak wisienka na torcie.
O yeah !



buziaki


Zoyka

3 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

Mint Grey


Nie mogłam przejść obojętnie wobec tego co zobaczyłam w sieci poszukując tapety do pokoju mojej córki.
Fascynacja sięgnęła zenitu bo to jest to co " tygryski lubią najbardziej " !
Ci którzy mnie już trochę obserwują doskonale wiedzą jak bardzo styl glamour mnie fascynuje.
Dlatego mój znaczek  "Zoyka POLECA"  bez najmniejszych oporów 
przyznaję  MINT GREY.



Sklep mieści się w Warszawie przy  ul. Kopernika 8/18 i Makolągwy 21  
Oferuje meble i akcesoria firm, takich jak :
Eincholtz, Lenne Bjerre, 
czy Elstead Lighting. 
Właścicielką salonu jest Magda Zajączkowska.
Magda swoją pasją  dzieli się i zaraża na blogu o tematyce wnętrzarskiej Home Creations. 
Oj koniecznie tam zajrzyjcie i szukajcie inspiracji ! 
Ja utonęłam w marzeniach przeglądając piękne fotografie i stylizacje.
Mogłabym przygarnąć wszystko i codziennie głaskać wyznając swoje uwielbienie :)))))



MINT GREY New York Style Interiors znajdziecie oświetlenie, meble i dodatki 
w duchu nowojorskiej klasyki. W sklepie znajdziecie wyszukane lustra, piękne, solidne niklowane kinkiety, lampy stołowe i podłogowe oraz wyjątkowe żyrandole. Oprócz tego  chyba największy na rynku wybór abażurów najwyższej jakości, doskonałe meble tapicerowane i drewniane,  poduszki  o niepowtarzalnych wzorach i wiele, wiele innych.



MINT GREY przyjmuje zamówienia na indywidualne projekty mebli tapicerowanych. 
Na podstawie wizji, zdjęcia, bądź innej inspiracji tworzy wymarzone i unikatowe sofy, łóżka fotele.



































 I jak ? Prawda,że same cudowności ?
Do następnego napisania !

Zoyka

16 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !

PODNÓŻEK - DIY



Leczenie zwykłego przeziębienia i mega kataru zakończyło się zapaleniem oskrzeli i antybiotykiem.
Głowa mnie boli okrutnie ale nie znaczy to że uleciały z niej pomysły :)
Skoro chwaliłam się skrzyneczkami z Lidla to czas pokazać "obcego" 
bo takie mój dopieszczony podnóżek zyskał miano.
Mojemu mężowi nie przypadł on do gustu poprzez swoją ekstrawagancję i śmiały wygląd :)
A ja po prostu czasami lubię zaszaleć i stworzyć coś nieszablonowego.




O skrzynkach z LIDLA pisałam  TUTAJ.



 Z wyborem nóżek miałam problem bo jak się okazało jest ich do wyboru i koloru. Chcąc podkreslić barokowy styl podnóżka zdecydowałam się na nóżki znalowe. Tego typu nóżki meblowe znajdziecie np.:  TUTAJ.

Gwoździe tapicerskie nabyłam w LEROY MERLIN.
W sumie szukając tego typu gadżetów w sklepach stacjonarnych te spełniły moje oczekiwania.





Do tapicerowanie siedziska użyłam materiału  SOFIA.
Pewnie się domyślacie że zakupiłam go w Ikei.
Świetnie się układał i współpracował :)

Do malowania jak zwykle moja ulubiona i nie zastąpiona ŚNIEŻKA.





































Mam nadzieję że chociaż trochę moje "dzieło" Wam się spodoba:) I zgłaszam swój post do zabawy u Gosi ! Coś z niczego - wyzwanie.

buźka

Zoyka

28 komentarze:

Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie znak :) dziękuję !